Świeże warzywa z własnej działki

Świat przyspiesza, a razem z nim – całe nasze życie. Coraz więcej pracujemy, chcemy coraz więcej zwiedzić, zobaczyć i przeżyć. Ciągle się spieszymy, zerkamy nerwowo na zegarek, wiecznie spóźnieni i nieustannie zestresowani. W całym tym pędzie tęsknimy jednak również za chwilą spokoju i oddechu, za miejscem, w którym w pewnym sensie możemy schować się przed całym światem i odetchnąć wśród natury.

Coraz więcej osób odkrywa uroki wynikające z posiadania własnej działki czy choćby niewielkiego ogródka działkowego w mieście. Kto nie marzy o własnym zielonym zaciszu, kawałku trawnika, przyjemnym cieniu w gorące dni? Kto nie marzy o zrywaniu truskawek z własnego krzaczka czy posypywaniu obiadu świeżo zerwanym szczypiorkiem? Nim jednak ogródek działkowy odwdzięczy nam się tymi niezwykłymi skarbami, musimy zaplanować nasze uprawy i odpowiednio je zabezpieczyć. Jednym z najważniejszych elementów pielęgnacji roślin jest oczywiście nawożenie – w przypadku owoców i warzyw przeznaczonych do bezpośredniego spożycia niezwykle istotne jest, by był to nawóz naturalny, niezawierający chemicznych składników, których pozostałości mogłyby narazić na szwank zdrowie nasze i naszych bliskich.

W roli takiego nawozu świetnie sprawdzi się obornik pochodzenia naturalnego, na przykład obornik bydlęcy. Osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z ogrodnictwem czy sadownictwem, mogą mieć obawy związane z jego stosowaniem. Czy jest bezpieczny? Czy nie śmierdzi? Czy nie zawiera groźnych pasożytów czy larw, które mogłyby przejść na nasze rośliny a w efekcie również na nas? Na szczęście nawóz naturalny taki jak na przykład wspomniany obornik bydlęcy, jest zupełnie bezpieczny. Zazwyczaj występuje w postaci granulatu, który jest niezwykle łatwy w zastosowaniu i co niezwykle istotne – nie wydziela też mocnego zapachu, którego przecież chcemy uniknąć. Nawóz tego typu pozbawiony jest nie tylko szkodliwych środków chemicznych, ale też ewentualnych larw czy pasożytów. Jego stosowanie jest zupełnie bezpieczne – nadaje się nie tylko do trawników czy roślin ozdobnych, ale również do warzyw i owoców.

Odpowiednio nawożone działki odwdzięczą nam się wysokiej jakości plonami – jest to niezwykle ważne zwłaszcza w przypadku gleb, które same z siebie nie mają zbyt dobrej jakości lub są wyjałowione wieloletnimi uprawami. Satysfakcja z wyhodowania własnych warzyw i owoców jest naprawdę wielka – a same prace ogrodowe stać się mogą dla każdego świetną formą relaksu i oderwania się na chwilę od codziennych zmartwień i trosk.

Jak zmierzyć odczyn gleby?

Gleba jest obok powietrza oraz wody ogromnym siedliskiem zasobów naturalnych wykorzystywanych przez człowieka, stanowi ona biologicznie czynną powierzchnię skorupy ziemskiej, która jest kształtowana poprzez procesy glebotwórcze. Składa się ona zawsze z trzech składników: mikroorganizmów, związków organicznych oraz nieorganicznych. Pierwszym z nich są organizmy żywe, niewidoczne gołym okiem, których działania powodują rozkład martwych składników gleby. Substancje nieorganiczne stanowią minerały, które uległy rozpadowi, natomiast organiczne stanowią resztki roślinne oraz zwierzęce.

Bardzo ważną cechą jest odczyn gleby pH, który ma istotne znaczenie na prędkość wzrostu roślin, poprzez zapewnienie dostępu korzeni do składników odżywczych. Warto jest na początku dowiedzieć się czym jest pH, jest to skala kwasowości, określająca zasadowość roztworu, a podczas pomiaru dokonujemy określenia ilości jonów hydroniowych, które są zawarte w roztworze. Im ich stężenie jest wyższe, tym odczyn jest bardziej kwaśny, a im niższy, tym bardziej zasadowy. Odczyn gleby jest badany w celu określenia przydatności podłoża do uprawy na nim określonych gatunków roślin. Na wynik pomiaru ma wpływ pH wody używanej do podlewania, klimat, pogoda, obecność innych roślin w pobliżu, rodzaj materiału stosowanego do nawożenia, a także dostęp do składników mineralnych. Jeżeli gleba nie posiada wymaganych właściwości, wówczas należy zastosować odpowiednie regulatory pH lub nawozy.

Do przeprowadzenia badań niezbędny jest miernik pH, mający postać szpikulca z tabliczką pomiarową w górnej części. Urządzenie powinien posiadać każdy rolnik oraz ogrodnik, pozwala ono na określenie kwasowości gleby w zakresie pH od trzech do dziesięciu. Miernik pH jest bardzo prosty w użyciu, na początku musimy przygotować próbkę podłoża o wadze około czterystu gramów, istotnym jest pozbycie się z niej wszelkiego rodzaju kamieni, trawy, liści, korzeni oraz innych odpadów. Następnie należy wsypać ziemię do szklanego słoika, o pojemności pół litra, a w kolejnym etapie dodajemy niewielką ilość wody, w celu nadaniu glebie odpowiedniej wilgotności.

Końcówkę miernika należy delikatnie przetrzeć papierem o szorstkiej powierzchni lub szczoteczką, a następnie wsunąć sondę do przygotowanej próbki. Po upływie sześćdziesięciu sekund miernik pH pokaże na skali odczyn gleby. Jeżeli okaże się, iż odczyn jest zbyt kwaśny, wówczas należy odkwasić glebę, poprzez zastosowanie na przykład dolomitu, zakwaszanie można natomiast przeprowadzić poprzez zastosowanie torfu.

Bez chemii w ogrodzie – opryski

Każdy właściciel ogrodu pragnie, aby był on podziwiany przez sąsiadów, zachwycając swoją dorodnością oraz okazałością. Aby zapewnić prawidłowy wzrost oraz wygląd roślin stosuje się wszelkiego rodzaju opryski. Preparaty, których skład opiera się na substancjach chemicznych cieszą się złą sławą wśród hodowców, jednak w przypadku chorób roślin lub obecności szkodników, często są one jedyną możliwością na uratowanie uprawianych przez wiele lat okazów.

W dwudziestym pierwszym wieku coraz częściej można spotkać ekologiczne opryski w ogrodzie, które doskonale wpisują się w promowany obecnie styl życia „eko”. Dużą zaletą tego rodzaju preparatów jest to, iż w ich składzie można znaleźć jedynie naturalne składniki, a co za tym idzie nie doprowadzają do skażenia gleby oraz wód, nie stanowią również zagrożenia dla ludzi oraz zwierząt.

Ekologiczne opryski w ogrodzie mogą mieć różny skład oraz formę, zależnie od celu, w jakim są one stosowane. Preparaty można nabyć w sklepie ogrodniczym lub wyprodukować samodzielnie, uzyskując nierzadko produkt o większej skuteczności, od tych, które znajdują się na półkach sklepowych. Opryski ekologiczne mają formę płynną, a mikstura jest dobierana w zależności od gatunku rośliny oraz ściśle określonych zasad. Preparat aplikuje się na rośliny przy pomocy opryskiwacza, dużą zaletą jest to, iż możemy każdą roślinę potraktować środkiem o innych właściwościach.

Ekologiczne opryski w ogrodzie mogą być również przygotowywane w warunkach domowych, a do tego celu służy zazwyczaj roślina o nazwie wrotycz pospolity, którą suszy się, a następnie zalewa wodą. Przygotowany środek pozwala pozbyć się wszelkiego rodzaju pchełek, mącznika, szklarniowego, mszyc, stonki ziemniaczanej, kwieciaka oraz wielu innych szkodników. Wrotycz pospolity można bardzo łatwo znaleźć na łąkach, a także w bliskim sąsiedztwie dróg oraz pól. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu był on stosowany w celach leczniczych, lecz obecnie jego zastosowanie ogranicza się do oprysków, które najkorzystniej wykonywać w okresie przedwiośnia.

Kolejną rośliną, służącą do wytworzenia oprysków ekologicznych, jest krwawnik, który stosuje się w celu pozbycia się szkodników, takich jak mączniak, a także pozwala zwalczyć plamistość oraz kędzierzawość liści. Oprysk z krwawnika pozwala również na osiągniecie poprawy kondycji roślin oraz zahamowania choroby grzybowej. Trzecią rośliną, którą wykorzystuje się do przygotowania oprysków ekologicznych jest piołun, który skutecznie pozwala się pozbyć pchełki ziemnej, gąsienic motyla, a także mszyc.